Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
WPP zapytanie o kary/grzywny
Autor Wiadomość
Markam

Dołączył: 04 Wrz 2023
Posty: 3
Wysłany: 2023-09-04, 08:38   WPP zapytanie o kary/grzywny

Dzień dobry

Malowałem deskę przy krawędzi dachu, czynność wykonywana z drabiny (3 przęsła do rozkładania, aluminiowa) rozłożonej na ziemi. Schodząc na dół poślizgnąłem się w miejscu gdzie kończy się jedna część drabiny a zaczyna druga, spadłem z jej połowy z wysokości ok 3m na bok. Złamałem miednicę oraz pękła mi też jedna kość (jakaś dolna gałąź)(Nie miałem szczęśliwie żadnej operacji ani nic takiego, jestem już w domu i mogę chodzić po nim o kulach - szczęście w nieszczęściu). Na dole stał kolega który trzymał drabinę podczas pracy, ja miałem szelki i krótką linką której nie używałem podczas schodzenia/wychodzenia, bo trzymałem w rękach puszkę z farbą i pędzel.

Pracodawca to mój wujek i nie chce zgłosić wypadku, bo jak mówi ja dostane parę groszy tylko, a on jakieś duże kary na pewno. Chciałem się zapytać w związku z tym co mówi:
1. Czy gdy zrobi protokół powypadkowy to później przyjeżdża fizycznie na miejsce zdarzenia jakiś inspektor i wszystko sprawdza?
2. Czy po takim wypadku sprawdzane są certyfikaty wszystkiego (liny, drabina, szelki itd.)
3. Czy można określić czy rzeczywiście grożą mu jakieś duże kary, bo jest np. dużo uchybień w BHP?
4. Czy mi też coś grozi za nieuwagę?

Zaczyna mnie to już strasznie irytować, a mam opory zgłaszać to do PIP, bo to jednak rodzina jest.

Z tego co wyczytałem to od 1 000-30 000 jest za niezgłoszenie WPP oraz

Cytat:
• oddziaływania społecznego w postaci np. pouczenia na piśmie,
• mandatu karnego w wysokości od 1000 zł do 2000 zł,
• w przypadku kolejnej kontroli na terenie zakładu pracy i ponownego stwierdzenia nieprawidłowości - mandatu karnego w wysokości od 1000 zł do 5000 zł,
• skierowania wniosku o ukaranie do sądu grodzkiego - w wyniku rozprawy przed sądem grodzkim sąd orzeka o grzywnie w wysokości od 1000 zł do 30 000 zł.
 
     
rysbur

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 22 Kwi 2009
Posty: 31
Wysłany: 2023-09-05, 18:06   

Z opisu wynika, że pracodawca (najprawdopodobniej) narusza przepisy bhp aby zaoszczędzić na kosztach ryzykując bezpieczeństwem swoich pracowników. Zostałeś poszkodowany i liczysz, że dostaniesz pieniążki z ZUS ale boisz się, że Twój krewny będzie miał kłopoty. Dlatego pytasz się jak zachachmęcić w papierach aby ZUS wypłacił pieniążki ale twój krewny nadal mógł ryzykowac zdrowiem i życiem swoich pracowników bez żadnych konsekwencji.
Chciałbyś mieć ciastko i zjeść ciastko.
Chciałbyś aby w stosunku do ciebie właściwy urząd (ZUS) wywiązał się z obowiązków ale jednocześnie chciałbyś aby inny urząd (PIP) "olał" swoje obowiązki wobec pracodawcy łamiącego prawo.
Musisz sam zdecydować czy jako pracownik zaakceptujesz, że pracodawca okrada pracowników (bo zamiast zapłacić za bezpieczeństwo pracowników - sam zabiera te pieniądze, które przysługują pracownikom) czy też dopilnujesz sporządzenia protokołu powypadkowego, który podlega sprawdzeniu pod kątem zgodności ze stanem faktycznym.
Zapisy w protokole ukrywające prawdę mogą być potraktowane jako próba wyłudzenia pieniędzy lub/i poświadczenie nieprawdy i przyczyną poważnych konsekwencji.
 
     
rysbur

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 22 Kwi 2009
Posty: 31
Wysłany: 2023-09-05, 18:47   

Odpowiadając na Twoje pytania:
1. ZUS - gdy stwierdzi, że protkół zawiera niewyjaśnione kwestie lub sprzeczności może poprosić o sprostowanie protokołu. Jeżeli stwierdzi, że ktoś celowo jakieś dane lub fakty pominął albo zmienił - może powiadomić odpowiednie służby o próbie wyłudzenia świadczeń. Kontrola PIP może nastąpić gdy Inspekcja Pracy otrzyma informację o łamaniu przepisów prawa pracy. Taka kontrola może być dość szczegółowa.
2. Zespół powypadkowy powinien zawrzeć takie informacje w protokole. Jeżeli ich nie będzie to ZUS może to zausterkować.
3. Jeżeli ewentualna kontrola stwierdzi dużo uchybień będących łamaniem praw pracowniczych to konsekwencje moga być dla pracodawcy dość dotkliwe.
4. Raczej nie. PIP nie kara pracowników. Pracownik w zasadzie odpowiada przed pracodawcą więc to w gestii pracodawcy jest karanie pracownika. Kodeksowe kary to: upomnienie (słowny opieprz) nagana (karteczka o opieprzu przez rok włożona do akt pacowniczych) lub kara finansowa (1/30 pensji miesięcznej brutto).
 
     
Andrzej J.S 
Spec. BHP - emeryt

Pomógł: 88 razy
Dołączył: 30 Maj 2007
Posty: 6124
Wysłany: 2023-09-06, 08:39   

To wszystko co powyżej pisze "rysbur" to prawda !
Ja chcę tylko dodać, że w życiu różnie bywa i zwrócić uwagę na to, co w przyszłości może Ciebie czekać, tzn. Poważne skutki zdrowotne tego wypadku mogą objawić się po pewnym czasie i wówczas zdasz sobie sprawę z decyzji jaką dzisiaj podejmujesz !

- Czy warto było ukrywać wypadek przy pracy ?
- Czy bez względu na straszenie Ciebie przez pracodawcę - zażądać protokołu ustalenia okoliczności i przyczyn zgłoszonego pracodawcy wypadku przy pracy ?

Pamiętaj również, że w placówce służby zdrowia lekarz też zostawił jakiś ślad na temat przyczyny złamania miednicy.

To wszystko musisz wziąć pod uwagę - decyzja należy do Ciebie.
 
     
wal221 
wal221

Pomogła: 1 raz
Wiek: 98
Dołączyła: 23 Mar 2017
Posty: 142
Skąd: znad morza
Wysłany: 2023-09-19, 17:06   

"ja miałem szelki i krótką linką której nie używałem podczas schodzenia/wychodzenia, bo trzymałem w rękach puszkę z farbą i pędzel." - to jest aby właściwe zachowanie pracownika? Nie żebym się czepiał. Ale walicie tylko w pracodawcę. A poszkodowany bez winy?
_________________
"tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej" Albert Einstein
 
     
rysbur

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 22 Kwi 2009
Posty: 31
Wysłany: 2023-09-19, 19:05   

Markam zadał pytania i poprosił o odpowiedzi. Odpowiedziałem na nie.
wal221: Pytasz czy poszkodowany jest bez winy.
Odpowiem więc także i Tobie.
Zespół powypadkowy i służba bhp nie zajmuje się określaniem winy. Bada przyczyny i okoliczności wypadków.
Skoro sam pracodawca przyznaje się, że w przypadku kontroli PIP dostanie karę tak dużą, że przy niej te kilka lub kilkanaście tysięcy złotych, które pracownik dostanie jako odszkodowanie od ZUS-u - to jest parę groszy - to chyba są podstawy aby przypuszczać że kontrola PIP-u jest tam w pełni uzasadniona - wręcz niezbędna.
 
     
Markam

Dołączył: 04 Wrz 2023
Posty: 3
Wysłany: 2023-09-25, 21:58   

Cytat:
narusza przepisy bhp aby zaoszczędzić na kosztach ryzykując bezpieczeństwem swoich pracowników.

No to jest wiadome w takich firmach. Hasło zrób tak żeby było dobrze, pewnie nie jest większości nieznane.
Cytat:
Zostałeś poszkodowany i liczysz, że dostaniesz pieniążki z ZUS ale boisz się, że Twój krewny będzie miał kłopoty. Dlatego pytasz się jak zachachmęcić w papierach aby ZUS wypłacił pieniążki ale twój krewny nadal mógł ryzykowac zdrowiem i życiem swoich pracowników bez żadnych konsekwencji.

Prawie tak, masz racje. Juz dawno powinienem od niego odejść, ale teraz po tej sytuacji już po skończonym l-4 się zwalniam od niego od razu.
Jak sie ma miękkie serce to trzeba mieć twardą dupe... Niestety należe do tych osób....
Cytat:
"ja miałem szelki i krótką linką której nie używałem podczas schodzenia/wychodzenia, bo trzymałem w rękach puszkę z farbą i pędzel." - to jest aby właściwe zachowanie pracownika? Nie żebym się czepiał. Ale walicie tylko w pracodawcę. A poszkodowany bez winy?

Ja od początku nie uważałem że jestem bez winy, ale szefowi można mówić że ma być rusztowanie, ale nie, bo Wy to z drabiny zrobicie, itd, przykłady powielać mógłbym w nieskończoność......
 
     
Markam

Dołączył: 04 Wrz 2023
Posty: 3
Wysłany: 2023-09-25, 22:03   

Ogólnie to chciałbym podziękować za wszystkie odpowiedzi i przeprosić że tak poźno odpisuje ale musiałem dojrzeć do tego co zrobię + poczekać co on zrobi, (za całkowite olanie tematu....)
I Tutaj moje następne pytanie,
Czy jak to zgłosze do PIP to jest jakiś okres przedawnienia? Bo właśnie miesiąc minął?
 
     
rysbur

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 22 Kwi 2009
Posty: 31
Wysłany: 2023-09-26, 19:20   

Markam napisał/a:
Czy jak to zgłosze do PIP to jest jakiś okres przedawnienia? Bo właśnie miesiąc minął?

Ty nie masz żadnego krępującego Ciebie terminu.
To pracodawca ma ściśle określony termin na wręczenie Tobie zatwierdzonego protokołu powypadkowego. To 14 dni od powzięcia informacji o wypadku przy pracy. Jeżeli w tym terminie pracodawca nie wręczy Tobie protokołu lub nie powiadomi Ciebie o przyczynach opóźnienia to przysługuje Tobie skarga do PIP. PIP może nakazać sporządzenie protokołu. Jeżeli w tym protokole znajdzie się zapis pozbawiający Ciebie prawa do świadczeń (rażące niedbalstwo i wyłączna przyczyna lub, że nie jest to wypadek przy pracy) - to PIP (jako pomoc) i sąd pracy (jako organ mający możliwość zmiany ustaleń zawartych w protokole) są w stanie skorygować błędne zapisy znajdujące się w tym protokole.
 
     
wal221 
wal221

Pomogła: 1 raz
Wiek: 98
Dołączyła: 23 Mar 2017
Posty: 142
Skąd: znad morza
Wysłany: 2023-10-02, 20:29   

rysbur napisał/a:
Markam zadał pytania i poprosił o odpowiedzi. Odpowiedziałem na nie.
wal221: Pytasz czy poszkodowany jest bez winy.
Odpowiem więc także i Tobie.
Zespół powypadkowy i służba bhp nie zajmuje się określaniem winy. Bada przyczyny i okoliczności wypadków.
Skoro sam pracodawca przyznaje się, że w przypadku kontroli PIP dostanie karę tak dużą, że przy niej te kilka lub kilkanaście tysięcy złotych, które pracownik dostanie jako odszkodowanie od ZUS-u - to jest parę groszy - to chyba są podstawy aby przypuszczać że kontrola PIP-u jest tam w pełni uzasadniona - wręcz niezbędna.



Tylko spytałem, czy poszkodowany zachował się poprawnie i czy jego zachowanie nie przyczyniło się w znacznym stopniu do zaistnienia zdarzenia. Tyle i tylko tyle. Nie orzekam o winie ale zespół ocenić powinien zachowanie pracownika. Było prawidłowe to schodzenie z puszkami w dłoniach czy też nie?
_________________
"tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej" Albert Einstein
 
     
rysbur

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 22 Kwi 2009
Posty: 31
Wysłany: 2023-10-03, 20:30   

Co to znaczy "poprawnie"? - Dla mnie znaczy "zgodnie z przepisami i zasadami bhp". Aby je stosować należy je znać. Jednak warunkiem poznania przepisów i zasad bhp jest prawidłowe szkolenie.
Z powyższych wpisów nie mam wiedzy kto szkolił i w jaki sposób. Czy pracownik uzyskał niezbędna wiedzę? - wątpię - bo jego pytania sugerują, że nie miał takowej wiedzy. Z kolei strach pracodawcy przed karami sugeruje, że zaniedbania w dziedzinie szkolenia, badań profilaktycznych, stosowania środków ochrony indywidualnej oraz w zakresie nadzoru przełożonych były najprawdopodobniej bardzo poważne.

Nie są znane mi informacje:
- czy pracownik miał przeprowadzone badania profilaktyczne (wątpę aby miał do pracy na wysokości pow. 3 metrów)?
- czy pracownik miał przeprowadzony instruktaż ogólny i stanowiskowy - oraz przez kogo?
- na jakiej pdstawie prawnej pracował i od kiedy? Czy był w ogóle zgłoszony do ubezpieczenia?
- czy miał do dyspozycji właściwe środki ochrony? Czy były one sprawne? Czy nie był przekroczony okres stosowania? Czy posiadały niezbędne certyfikaty? Kto i w jaki sposób mu je przekazał do użytkowania? Jak wyglądał instruktaż używania tych środków?
- jak/czy pracodawca dokumentował wydanie środków ochrony dla pracownika?
- czy pracownik miał umiejętności i kwalifikacje do pracy którą wykonywał?
- kto był bezpośrednim przełozonym tego pracownika?
- kto mu zlecił wykonywanie tej pracy, jak to dokładnie wyglądało? Kto nadzorował jego pracę i w jaki konkretnie sposób?
- czy bezpośredni przełożony tego pracownika miał aktualne szkolenie dla osób kierujących pracownikami?
- czy pracodawca miał aktualne szkolenie dla pracodawców?
- jak wyglądała organizacja pracy podczas wykonywania tej konkretnej pracy oraz jak wyglądała organizacja pracy u tego pracodawcy w ogóle?

Nie znam odpowiedzi na te pytania dlatego nie mogę się wypowiadać autorytarnie.
Na chwilę obecną mój stan wiedzy pozwala mi odpowiedzieć, że:
- poszkodowany nie zachował się poprawnie - jednak nie wiem czy było to spowodowane jego zaniedbaniami czy pracodawcy (lub obopólnych).
- zachowanie poszkodowanego na pewno przyczyniło się do zaistnienia tego wydarzenia - jednak bez odpowiedzi na zamieszczone powyżej pytania nikt nie jest w stanie powiedzieć czy było to w znacznym stopniu.
- zespół nie powinien zajmować się określaniem czy schodzenie z puszkami w dłoniach było prawidłowe gdyż faktycznie prawidłowości tam nie było. Jednak zespół powinien określić przyczyny dlaczego ten pracownik nie wykonywał tej pracy prawidłowo. Czy był to zbyt duży pośpiech, brak umiejetnosci, brak doświadczenia, brak instruktażu, brak nadzoru, niewłaściwa organizacja pracy czy niewłaściwe środki ochrony?

Wcale bym się nie zdziwił gdyby okazałoby się, że to zdarzenie było efektem ciągu zaniedbań pracodawcy a przyczyny zależne od pracownika byłyby tylko konskwencjami lub następstwami tych zaniedbań.
Podsumowując: W niniejszej sprawie nie ma mowy o alkoholu, oraz nie można powiedzieć, że były to przyczyny wyłacznie po stronie poszkodowanego - nie można też potwierdzić, iż to poszkodowany rażąco naruszył przepisy. Zatem był to wypadek przy pracy za który poszkodowany powinien otrzymać odszkodowanie od ZUS-u. Z opisu urazów wynika, że rozpiętość procentowa uszczerbku może wynieść kilkanaście lub więcej procent. Dlatego wcześniej wspominałem o odszkodowaniu mogącym wynosić kilkanaście tysiecy złotych.
W całej tej sprawie boli mnie to, że poszkodowany nic nie wie. Nie wie co zrobił źle, nie wie jakie ma prawa, nie ma wiedzy na temat tego jakie są obowiązki pracodawcy, nie wie kto może mu pomóc, nie zna procedur, nie wie do jakiej instytucji może się zwrócić (i po co). Nawet nie zdaje sobie sprawy jakie konsekwencje prawne i finasowe mogą być skutkiem tego wypadku (dla niego na pewno odszkodowanie a dla pracodacy być może kara finansowa).
To wszystko co mogę powiedzieć/napisać na temat tej sprawy.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

2024 © Wiedza i Praktyka
Regulamin serwisu
{* rekalmy ado *}