Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
WYPADEK
Autor Wiadomość
MariuszW

Dołączył: 04 Maj 2015
Posty: 54
Wysłany: 2019-09-02, 13:51   WYPADEK

część ekipa,
mam wypadek którego nie wiem sam czy mam uznać za wypadek czy nie.
19.08.2019r (poniedziałek) pracownik (konserwator) wykonywał robotę polegającej na zasłonięciu czujnika ruchu na budynku... drugi pracownik sprawdzał czy lampa się zapała czy nie... po zakończonej roboty ten który zasłaniał czujnik schodząc z parapetu wewnętrznego (powinien być na drabinie) się niby uderzył w łokieć o ten słupek co się znajduje między oknami... nikomu nic nie zgłaszał i nikt o tym fakcie nie wiedział...
21.08.2019r. (środa) pracownik ma dzień wolny
22.08.2019r. (czwartek) pracownik przychodzi do roboty z wielkim obrzękiem na łokciu mówiąc, że to jest skutek tego uderzenia z poniedziałku :-/ :-/ :-/
26.08.2019 (poniedziałek) idzie do lekarza i ten mu wpisuje L4 do jutra czyli 03.09.2019r. Jeszcze nie mam żadnej dokumentacji od lekarza ale prawdopodobnie ją będę miał jutro


prowadząc "śledztwo" powiedziałem mu że odtworzy jak to wyglądało... poszliśmy więc do budynku i mówi, że wszedł na drabinę i usiadł na parapet wewnętrzny, żeby zakrył czujnik i schodząc z parapetu się uderzył o ten słupek między oknami ponieważ okna były otwarte...
więc usiadłem na parapet (narażając siebie :-D :-D na wypadek) i spróbowałem się jakoś uderzyć w łokieć lewej ręki ale mi nie szło.... dopiero za trzecim razem nie chciałem zejść nogą na drabinę lecz z parapetu skoczyłem na klatkę schodową i zauważyłem, że się na taki sposób można uderzyć w łokieć ale i tak nie mocno...

pytanie :?: czy tu zaistniała przyczyna zewnętrzna żebym to mógł zakwalifikować jako wypadek w pracy??? według mnie jej nie ma ale chcę uzyskać od was opinie
po drugiej wydaje mi się że konserwator lekko ściemnia i kombinuje, żeby otrzymał L4 100 % płatne ponieważ poniedziałek i wtorek po uderzeniu nic mu nie było a nagle we czwartek wyskakuje mu taka buła od niby poniedziałkowego uderzenia :shock: i wszystko to się dzieje po jego wolnym dniu :-/ :-/
 
     
Izabela165

Dołączył: 31 Lip 2018
Posty: 17
Wysłany: 2019-09-04, 12:54   

Czy istnieje prawdopodobieństwo, że całe zdarzenie zostało uchwycone przez monitoring zakładowy?
Poczekałabym na dokumentację od lekarza ewentualnie wystąpiłabym o opinie do lekarza (czy jest prawdopodobne aby od momentu zdarzenia pracownik mógł wytrzymać i czy obrzęk z którym pojawił się pracownik może być skutkiem uderzenia z przed 3 dni). A jakie są informację, które uzyskałeś od świadka zdarzenia?
 
     
MariuszW

Dołączył: 04 Maj 2015
Posty: 54
Wysłany: 2019-09-04, 13:29   

Izabela165 napisał/a:
Czy istnieje prawdopodobieństwo, że całe zdarzenie zostało uchwycone przez monitoring zakładowy?
Poczekałabym na dokumentację od lekarza ewentualnie wystąpiłabym o opinie do lekarza (czy jest prawdopodobne aby od momentu zdarzenia pracownik mógł wytrzymać i czy obrzęk z którym pojawił się pracownik może być skutkiem uderzenia z przed 3 dni). A jakie są informację, które uzyskałeś od świadka zdarzenia?


dziś znów byliśmy na miejscu zdarzenia ale na klatce schodowej nie ma monitoringu jak i na zewnątrz budynku (to już przeanalizowałem)
Lekarz pierwszego kontaktu stwierdził że nie było urazu i to mi starczy... powstał stan zapalny z którego się zrobiła opuchlizna na łokciu... na moje pytanie czy lekkie uderzenie mogło spowodować stan zapalny powiedział, że tak ale nie koniecznie ponieważ same opieranie na łokciu też może powodować stan zapalny....
nie kwalifikuję go jako wypadek w pracy po pierwszej, że w dokumentacji lekarskiej brakuje URAZU a widnieje kod M (klasyfikacja ICD-10 M oznacza choroby układu kostno-stawowego, mięśniowego i tkanki łącznej a S oznacza urazy) a po drugiej poszkodowany jest mało wiarygodni (mówi lekarzowi, że uderzenie miało miejsce we czwartek a robotę przy oknie wykonywał w poniedziałek... powiedział, że przekazał info o uderzeniu do świadka a świadek mówi, że pierwsze raz usłyszał o uderzeniu we czwartek... podczas "odtwarzania" tego wypadku sam poszkodowany miał problem żeby się uderzył w łokieć.

wystarczającą dużo dowodów, żebym nie zakwalifikował a najważniejszy, że nie powstał uraz

Iza dzięki ;-)
 
     
ewania 


Pomogła: 37 razy
Dołączyła: 15 Lut 2007
Posty: 3825
Wysłany: 2019-09-07, 20:11   

Brak urazu ale także brak związku z pracą. Nie ma żadnej przesłanki (oprócz słów poszkodowanego), że w ogóle do takiego zdarzenia doszło. W uzasadnieniu nie uznania WPP wpisałabym brak DWÓCH elementów definicji wypadkowej. Urazu i związku z pracą.
Świadek nie potwierdza zdarzenia, rozbieżność wyjasnień poszkodowanego (u Was i u lekarza), także w wyniku wizji lokalnej nie można stwierdzić, że do zdarzenia, powodującego ten stan zapalny mogło dojść.
Całościowo: w trakcie postępowania powypadkowego nie stwierdzono żadnych przesłanek/dowodów/faktów pozwalających na uznanie, że w miejscu, czasie i okolicznościach przedstawianych przez poszkodowanego doszło do zdarzenia zgłoszonego przez niego jako wypadek.
_________________
Przykazania boskie (owe 10) są tylko dlatego tak jasne, przejrzyste i zrozumiałe, że powstały bez pomocy doradców i ekspertów...
 
     
MariuszW

Dołączył: 04 Maj 2015
Posty: 54
Wysłany: 2019-09-10, 09:08   

ewania napisał/a:
Całościowo: w trakcie postępowania powypadkowego nie stwierdzono żadnych przesłanek/dowodów/faktów pozwalających na uznanie, że w miejscu, czasie i okolicznościach przedstawianych przez poszkodowanego doszło do zdarzenia zgłoszonego przez niego jako wypadek.


ewania napisałem tylko że jest brak urazu wystarczający powód że by nie uznał zdarzenie jako wypadek w pracy... ale tak samo napisałem że poszkodowany mówił jedno u nas a zupełnie coś innego u lekarza, oprócz tego też napisałem że świadek absolutnie niczego nie pamięta (a świadek bardzo rzetelny)... oprócz tego jeszcze dwóch innych konserwatorów mi powiedziało, że poszkodowany jest ściemniaczem...
ewania wielkie dzięki za odpowiedź :-)

p.s. a to cytowane przepisałem :-P
 
     
ewania 


Pomogła: 37 razy
Dołączyła: 15 Lut 2007
Posty: 3825
Wysłany: 2019-09-10, 19:19   

:-D Cieszę się, że się przydało ;-)
_________________
Przykazania boskie (owe 10) są tylko dlatego tak jasne, przejrzyste i zrozumiałe, że powstały bez pomocy doradców i ekspertów...
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

2019 © Wiedza i Praktyka
Strona wygenerowana w 0.04 sekundy. Zapytań do SQL: 10