bhp forum Strona Główna
bhp forum

Poprzedni temat «» Następny temat
Niefortunny odruch, osłabienie - wypadek
Autor Wiadomość
mira 

Dołączyła: 06 Lut 2010
Posty: 30
Wysłany: 2013-10-09, 10:57   Niefortunny odruch, osłabienie - wypadek

Wiatm Was.
Pracownik ktory ulegl urazowi w zakładzie pracy zglosil wypdek. Szedł korytarzem (płaska nieśliska nawierzchnia) przekręciła się noga. Nie wskazuje na czynnik zewnetrzny. W tym dniu poszkodowany przewrócił się już wcześniej, wkazaywal na zawroty głowy. Przeciez nie jestem lekarzem i nie moge wsazac na czynnik wewnetrzny. Badanie medycyny posiada aktualne - bez przeciwskazań do zatrudnienia. Nie wiem co zrobić?
 
     
stoper 


Wiek: 45
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 3340
Wysłany: 2013-10-09, 11:02   

Ty masz wykazać, że brak jest czynnika zewnętrznego. Nie musisz wskazywać wewnętrznego. Warto jednak wspomnieć w protokole o tym
mira napisał/a:
W tym dniu poszkodowany przewrócił się już wcześniej, wkazaywal na zawroty głowy.
_________________
Jeśli większość jest o czymś przekonana, to wcale nie znaczy, iż ma rację. Valdemar Baldhead (Łysiak), Konkwista
 
     
mira 

Dołączyła: 06 Lut 2010
Posty: 30
Wysłany: 2013-10-09, 11:06   

A niefortunny odruch oraz nieprawidłowe stąpniecie?
 
     
stoper 


Wiek: 45
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 3340
Wysłany: 2013-10-09, 11:15   

dddddd
_________________
Jeśli większość jest o czymś przekonana, to wcale nie znaczy, iż ma rację. Valdemar Baldhead (Łysiak), Konkwista
Ostatnio zmieniony przez stoper 2013-10-10, 07:40, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
stoper 


Wiek: 45
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 3340
Wysłany: 2013-10-09, 11:34   

Nieprawidłowe stąpnięcie spowodowane .................. i tu jak coś się znajdzie to wtedy dla mnie może być to "............." przyczyną zewnętrzną.
_________________
Jeśli większość jest o czymś przekonana, to wcale nie znaczy, iż ma rację. Valdemar Baldhead (Łysiak), Konkwista
 
     
seven

Dołączył: 16 Wrz 2012
Posty: 227
Wysłany: 2013-10-09, 13:10   

U mnie przeszło
 
     
wojtek.d 

Wiek: 32
Dołączył: 21 Lut 2010
Posty: 1725
Skąd: Ł-opole
Wysłany: 2013-10-09, 13:42   

stoper napisał/a:
Warto jednak wspomnieć w protokole o tym
mira napisał/a:
W tym dniu poszkodowany przewrócił się już wcześniej, wkazaywal na zawroty głowy.
tak, lecz w tym przypadku należy przeanalizować proces pracy, czy nie miał jakiegoś wpływu na te zawroty ;-)
stoper napisał/a:
Cytat:
A niefortunny odruch
(...)
Cytat:
nieprawidłowe stąpniecie?
(...) Dla mnie to nie jest przyczyna zewnętrzna.
Dla mnie też jest to przyczyna zewnętrzna przemawiająca za wypadkiem. Miałem kilka takich przypadków i podobnie jak u kolegi Seven - przeszło bez problemu
_________________
Jak w zakładzie nie ma wypadku, to znaczy, że pracownicy nie pracują
 
     
Andrzej J.S 
Spec. BHP - emeryt

Pomógł: 4 razy
Dołączył: 30 Maj 2007
Posty: 4299
Wysłany: 2013-10-09, 17:20   

wojtek.d napisał/a:
stoper napisał/a:
Cytat:
A niefortunny odruch
(...)
Cytat:
nieprawidłowe stąpniecie?
(...) Dla mnie to nie jest przyczyna zewnętrzna.
Dla mnie też jest to przyczyna zewnętrzna przemawiająca za wypadkiem. Miałem kilka takich przypadków i podobnie jak u kolegi Seven - przeszło bez problemu

Są przypadki, że nawet na równej drodze można skręcić sobie nogę czy upaść. Przeważnie przyczyną takiego zdarzenia jest niewłaściwe (niefortunne) i niekontrolowane postawienie stopy. Osobiście w takim przypadku byłbym za uznaniem zdarzenia za wpp.
Proponuję do zajrzenia w instrukcję Z-KW symbole: 61, 52, 64, 75, 203, 225 - myślę, że coś się dopasuje.
 
     
Jędrek 
Jędrek

Wiek: 50
Dołączył: 05 Kwi 2011
Posty: 1064
Skąd: śląskie/łódzkie
Wysłany: 2013-10-09, 21:00   

Andrzej J.S napisał/a:
Osobiście w takim przypadku byłbym za uznaniem zdarzenia za wpp.
TYSZ :!: :idea: Trza człekiem być. :lol:
_________________

 
     
wojtek.d 

Wiek: 32
Dołączył: 21 Lut 2010
Posty: 1725
Skąd: Ł-opole
Wysłany: 2013-10-10, 07:09   

Andrzej J.S napisał/a:
Są przypadki, że nawet na równej drodze można skręcić sobie nogę czy upaść.
Masz rację - też miałem taki przypadek, że na równej, nie śliskiej posadzce pracownica wyrżnęła nie potykając się o nic i uznałem, a problemów żadnych z tego powodu nie było.
_________________
Jak w zakładzie nie ma wypadku, to znaczy, że pracownicy nie pracują
 
     
stoper 


Wiek: 45
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 3340
Wysłany: 2013-10-10, 07:39   

Też jestem za tym aby nieszczęśliwe wypadki uznawać. Ale nie może on wynikać z nonszalanckiego czy lekceważącego zachowania pracownika. Ale jeżeli już chcemy aby nie było problemu to w okolicznościach powinno się znaleźć coś więcej niż samo złe stąpnięcie pracownika. To jest to co ja wcześniej napisałem używając wielokropka oraz to co Andrzej wypunktował z ZK-W. Samo chodzenie jest naturalną czynnością każdego z nas. Trudno więc mówić o tym jako o czynności wykonywania pracy (pośrednio tak). Jeżeli jest to połączone z wykonywaniem jakiejś innej czynności typowo pracowniczej (np. ręczne prace transportowe) to już będzie łatwiej to przeforsować. Ewentualnie jeżeli pracownik wykonywał pracę wcześniej, która mogła mieć wpływ na jego stan psychiczny lub fizyczny. Albo jeszcze może być z tym związane tempo pracy. Czyli, że spieszył się bo......... Jeżeli jednak pracownik idzie i się przewraca to samo złe postawienie stopy może nie wystarczyć. Problemy z akceptacją takiego protokołu mogą już być u pracodawcy.
Napisałem też, że nie pasuje mi tu "niefortunny odruch". Chodziło mi o "odruch". Odruch to raczej wtedy gdy wykonujemy ruch nieświadomie w skutek zaskoczenia czymś. Niefortunne postawienie stopy jest dobrych określeniem. Ale nie odruch. Takie jest moje zdanie w tym temacie.
_________________
Jeśli większość jest o czymś przekonana, to wcale nie znaczy, iż ma rację. Valdemar Baldhead (Łysiak), Konkwista
 
     
stoper 


Wiek: 45
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 3340
Wysłany: 2013-10-10, 07:43   

Coś pomieszałem bo mi wstawiło to co wcześniej napisałem przed postami Andrzeja, Wojtka i Jędrka. Chciałem zacytować samego siebie i zamiast tego to zamieniłem swój wcześniejszy post na ten co wyżej. Wpisałem tam teraz "dddddd" bo coś musiałem aby wysłać. :oops:
_________________
Jeśli większość jest o czymś przekonana, to wcale nie znaczy, iż ma rację. Valdemar Baldhead (Łysiak), Konkwista
 
     
stoper 


Wiek: 45
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 3340
Wysłany: 2013-10-10, 07:55   

wojtek.d napisał/a:
Andrzej J.S napisał/a:
Są przypadki, że nawet na równej drodze można skręcić sobie nogę czy upaść.
Masz rację - też miałem taki przypadek, że na równej, nie śliskiej posadzce pracownica wyrżnęła nie potykając się o nic i uznałem, a problemów żadnych z tego powodu nie było.
I wielu z nas takie przypadki miało. Ale są też tacy, którym to nie przeszło. A wszystko zależy właśnie od odpowiedniego "ubrania", "wsparcia" tego "złego stąpnięcia" czyli od odpowiedniego opisania okoliczności. Samo lakoniczne stwierdzenie, że pracownik źle stanął może spotkać się z problemami. I pewnie nie raz się spotkało. Dużo też zależy od widzimisię ZUS i ewentualnie sądu. ;-)
_________________
Jeśli większość jest o czymś przekonana, to wcale nie znaczy, iż ma rację. Valdemar Baldhead (Łysiak), Konkwista
 
     
Andrzej J.S 
Spec. BHP - emeryt

Pomógł: 4 razy
Dołączył: 30 Maj 2007
Posty: 4299
Wysłany: 2013-10-10, 07:57   

stoper napisał/a:
Samo chodzenie jest naturalną czynnością każdego z nas. Trudno więc mówić o tym jako o czynności wykonywania pracy (pośrednio tak).

Myślę, że zbyt konkretnie (wąsko) podchodzisz do określenia "czynności wykonywania pracy".
Obsługa maszyny, to bezwzględnie wykonywanie pracy. Przemieszczanie się na terenie zakładu pracy (nawet bez obciążenia), bo wzywa mnie np. przełożony, czy udawanie się do WC, to też, może nie konkretne wykonywanie pracy, ale świadczenie pracy.
 
     
stoper 


Wiek: 45
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 3340
Wysłany: 2013-10-10, 08:00   

Andrzej J.S napisał/a:
Myślę, że zbyt konkretnie (wąsko) podchodzisz do określenia "czynności wykonywania pracy".
A ja myślę, że nie do końca mnie zrozumiałeś. Napisałem w nawiasie "pośrednio tak". Bo samo chodzenie jest konieczne aby pracę wykonywać ale też jest to czynność naturalna i bez tej pracy. Chodzi tu jednak o przyczynę zewnętrzną wypadku.
_________________
Jeśli większość jest o czymś przekonana, to wcale nie znaczy, iż ma rację. Valdemar Baldhead (Łysiak), Konkwista
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Kontakt do administracji

Strona używa plików cookies.

Kliknij tutaj, żeby dowiedzieć się jaki jest cel używania cookies oraz jak zmienić ustawienia cookie w przeglądarce.
Korzystając ze strony użytkownik wyraża zgodę na używanie plików cookies, zgodnie z bieżącymi ustawieniami przeglądarki.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.06 sekundy. Zapytań do SQL: 10